Czuję że to szczęście
myślę krótko
choć zacisnę pieści
prześliźnie się przez palce
on jest ze mną w nocy
myślę za długo
gdy otworzę oczy
zniknie ta jak przyszedł
Myślę więc nie jestem
myślę więc mnie nie ma
Gdy czasem cicho płaczę
myślę że krwawię
łzę krokodylą ranię
co zmienia serce w kamień
gdy ważny ktoś okłamie
myślę że się palę
uciekam jak najdalej
gdzie cicho gasnę
Myślę więc nie jestem
myślę więc mnie nie ma
A przed samotnością swoją
siebie w myślach sama winie
wiem że pustki nie odmieni
czyjś oddech ani imię
ref.: myślę więc nie jestem
myślę więc mnie nie ma
swoją twarz zakrywam
rękami obiema
Spadasz na mnie
ciężką chmurą, chmurą
w nocy gdy nie widzi nikt
po policzkach
smutki płyną, płyną
budzi mnie mój własny krzyk
Bo czasem jesteś snem
bolesnym, okrutnym snem
Nie, ja nie chcę by
pierwszy krzyk słońca za oknem
spłoszył go mi
Bo czasem jesteś snem
łagodnym, słodkim jak sen
choć czasem jesteś snem
bolesnym, okrutnym snem
lecz jesteś snem,
z którego nie chcę obudzić się
lecz jesteś snem,
z którego nie chcę obudzić się
Od smaku taniej szminki tej
mdli mnie już
powieki całkiem skleił mi
lepki tusz
wysoki obcas cudzy but
pali mnie
a w moich uszach dźwięczą znów
słowa te
córeczko wolałabym żebyś była chłopcem
znów jestem w obcej skórze
pada deszcz
mężczyznom jednak wszystko
jedno jest
i modlę się by skinąć chciał
na mnie ktoś
mamusiu proszę przebacz mi
idzie gość
córeczko wolałabym żebyś była chłopcem