Nie płacz w liście i nie pisz,
że zły los ciebie dotknął
nie ma sytuacji bez wyjścia na ziemi,
bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno
Popatrz, spadają z obłoków
nieszczęścia potrzebne do szczęścia.
a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju
zapomnij, że jesteś gdy mówisz, że kochasz
nie płacz, nie pisz…
Zraniłeś mnie ten pierwszy raz
nie mogłem już złapać tchu
Rzuciłeś we mnie słowa kamieniem
a kamień ten wbił się głęboko
Jestem kamieniem
na podobieństwo twoich słów stworzona
Jestem kamieniem
Ja cała jestem z twoich słów ulepiona
Gdy ranisz mnie kolejny raz
nie czuję nic już nic
I rzucasz we mnie słowa kamieniem
słyszę tylko jak kamień uderza o kamień
Jestem kamieniem
Ja cała jestem z twoich słów ulepiona
Ja jestem kamieniem dla ciebie
Płaczę za twoje
wszystkie samotne noce
mokre poduszki
które włosami pieścisz
A mówili o mnie że jestem
silna nie złamie mnie nic
a nie wiedzieli że wiecznie
drżałam na wietrze jak liść
Płaczę za twoje
chwile milczenia gdy
ty słów pełen
gryzłeś usta do krwi
A mówili o mnie że jestem
silna nie złamie mnie nic
a nie wiedzieli że wiecznie
drżałam na wietrze jak liść
Ja płaczę za twoje
lęki, zwątpienia i wstyd
że czasem płaczesz i ty
za swoje wszystkie
osamotnione
kobiety twego życia
a mówią o mnie że jestem
silna nie złamie nic
a nie wiedzą że wiecznie
drżę na wietrze jak liść