Gdzie cichy gaj dziwny,
majaczy szumem drzew.
Ja jeszcze tak niewinna,
poleżeć sobie chce.
Choć czerń twych oczu zimna
w mym sercu tkwi jak cień.
I chce w ramiona słynne
vendetty popchnąc mnie.
Dlatego jutro pewnie,
choć żal jedyny mój.
Ma zemsta Cię dosięgnie,
bo mnie nie Kochasz już.
Ref. To jak ciemne noce,tak jasne dnie.
Jak słońce gorące tak pęd chłodu cień.
Jak miłośc prawdziwa,dożycia budzi Cię.
Tak zdradzona bywa,że Ci zwiastuje śmierć.
2.Wciąż krąży mi po głowie,
że rozgrzeszenia chce.
Lecz co mam zrobić,zrobie
dostane je czy nie.
I gdy na nieboskłon
świat zacznie nowy dzień,
nazbieram kwiatów Tobie
czerwonych tak jak krew.
Położe na twym grobie,
choć żal jedyny mój.
Vendettą Ci odpowiem,
bo mnie nie kochasz już.
Ref. To jak ciemne noce,tak jasne dnie.
Jak słońce gorące tak pęd chłodu cień.
Jak miłośc prawdziwa,dożycia budzi Cię.
Tak zdradzona bywa,że Ci zwiastuje śmierć.
Tutaj się umiera,tak jak kochało się...
Aniele Boży, mój stróżu proszę
ty przy mnie dzisiaj stój jak nigdy bo
świat się stał wielorybem,
który połknąć mnie chce, mówiłam
a Anioł ziewał
bo dobrze wiedział,
że świat jest piękny i któregoś dnia
sam mi wpadnie w ramiona
lecz na wszystko jest czas
życie pełne jest niespodzianek
anioł milczał, ja bałam się bo
live is full of zasadzkas, kochanie
nie wiedziałam co ześle mi los
anioł wiedział nie powiedział a to było tak
Aniele Boży, mój stróżu proszę
ty przy mnie nie stój, a do niego leć
on nie może dziś odejść
zginę bez jego ust, mówiłam
a Anioł tylko
z uśmiechem milczał
prawdziwa miłość była tuż, a ja
byłam tak niecierpliwa
a na wszystko jest czas
życie pełne jest niespodzianek
anioł milczał, ja bałam się bo
live is full of zasadzkas, kochanie
nie wiedziałam co ześle mi los
anioł wiedział nie powiedział a to było tak