Od smaku taniej szminki tej
mdli mnie już
powieki całkiem skleił mi
lepki tusz
wysoki obcas cudzy but
pali mnie
a w moich uszach dźwięczą znów
słowa te
córeczko wolałabym żebyś była chłopcem
znów jestem w obcej skórze
pada deszcz
mężczyznom jednak wszystko
jedno jest
i modlę się by skinąć chciał
na mnie ktoś
mamusiu proszę przebacz mi
idzie gość
córeczko wolałabym żebyś była chłopcem
Nie już nie płaczę bo dziś nie mam więcej łez
Po co płakać skoro i tak żenisz się
Już jej dzisiaj przyrzekałeś
Co mi kiedyś obiecałeś
I gdy gorzko zawołają
Pocałujesz ją
Sto lat młodej parze
Życzymy spełnienia marzeń
Sto lat dla mnie samej
W bólu i we łzach
Nie Już nie płaczę bo dziś nie mam więcej łez
Jak tu płakać skoro dziś wesele jest
I do tańca cudnie grają
Goście brzuchy napełniają
Ale nikt z nich nie wie że
Że to pogrzeb jest
Sto lat młodej parze
Życzymy spełnienia marzeń
Sto lat dla mnie samej
W bólu i we łzach
Nie Już nie płaczę lecz się mogę w duchu śmiać
Bo zatrułam nocy tej kielichy dwa
Szkoda że już zapomniałeś
Co mi kiedyś obiecałeś
Zaraz już poczujesz że
Słodka zemsta jest
Sto lat młodej parze
Życzymy spełnienia marzeń
Sto lat dla mnie samej
W bólu i we łzach
Kiedyś byłam różą dla twojego serca
Kiedyś byłam różą twoją
Cierniem jestem dziś
Gdy się przyglądasz mi
Nie kobietą
Bóg mi daje
Bóg mi odbiera
Kiedyś różą byłam
Lecz nie jestem teraz
Od czasu do czasu jakbym słyszała nadal
Jak przechodzisz przez mój próg
Miły
Od czasu do czasu choć wiem że nie mam prawa
Bo nie jestem twoja już
A na moim dachu gniazdo znów ożyło
Do domu bociany wróciły
A ja śniłam znów że jak one tu
Wrócisz miły
Bóg mi daje
Bóg mi odbiera
Kiedyś różą byłam
Lecz nie jestem teraz
Od czasu do czasu jakbym słyszała nadal
Jak przechodzisz przez mój próg
Miły
Od czasu do czasu choć wiem że nie mam prawa
Bo nie jestem twoja już